do góry  
zaproszenie

Zapraszamy wszystkich serdecznie do udziału w sptkaniu. Szczegółowy program sesji można znaleźć tutaj.

Wojciech Danielski urodził się 10 kwietnia 1935 roku w Milanówku k. Warszawy. W 1945 roku po przeniesieniu się całej rodziny do stolicy, rozpoczął regularną naukę w klasie VI Szkoły Podstawowej. Od 1947 roku uczęszczał do Gimnazjum fundacji Górskich pod wezwaniem św. Wojciecha. Tam też uzyskał świadectwo dojrzałości w 1951 roku. Po maturze wstąpił do Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie, które ukończył w 1956 r., zdobywając równocześnie absolutorium na Kursie Niższym Wydziału Teologicznego Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. Z powodu niepełnego wieku kanonicznego wymaganego do przyjęcia święceń kapłańskich, Władza Archidiecezjalna skierowała Wojciecha Danielskiego na dalsze studia specjalistyczne w zakresie historii Kościoła w średniowieczu na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Odtąd pozostawał pod naukową opieką ks. prof. Mariana Rechowicza, zaś w zakresie specjalizacji fachową kuratelę nad ks. Danielskim sprawował ks. prof. Wacław Schenk. W okresie swoich studiów na KUL-u otrzymał dnia 29 czerwca 1958 roku święcenia kapłańskie w macierzystej Archidiecezji Warszawskiej z rąk ks. bp Zygmunta Choromańskiego.

Po studiach licencjackich Władza Archidiecezjalna skierowała go do pracy duszpasterskiej w parafii pw. Najświętszego Serca na Grochowie w Warszawie, a z dniem l lipca 1963 r. ks. Danielski został przeniesiony na kapelana sióstr Niepokalanek w Warszawie na Mokotowie.

Od l października 1964 r. Kuria Metropolitalna w Warszawie wyraziła zgodę na podjęcie przez ks. Danielskiego pracy naukowej na KUL-u, na stanowisku asystenta przy Katedrze Historii Kościoła w Średniowieczu. Rada Wydziału Teologicznego KUL nadała mu 31 maja 1967 r. stopień doktora teologii w zakresie historii Kościoła.

W pionie swojej specjalizacji najwięcej sił i czasu poświęcił ks. Danielski zagadnieniu odnowy liturgii w duchu Soboru Watykańskiego II. Od 1965 r. czynnie uczestniczył w redagowaniu Biuletynu Liturgicznego. W tym samym okresie był współorganizatorem (z ks. F. Blachnickim - założycielem Ruchu Światło -Życie) sympozjów pastoralno-liturgicznych w Krościenku n. Dunajcem, a z ks. W. Schenkiem dorocznych spotkań naukowych dla Wykładowców Liturgiki Zakładów Teologicznych w Polsce. Będąc kapłanem Archidiecezji Warszawskiej, z polecenia swojego biskupa należał do Diecezjalnej Komisji Liturgicznej. W ramach prac tej Komisji w 1974 r. przygotował rozdział o Liturgii dla Synodu Warszawskiego.

Osobną kartę zapisał ks. Danielski w dziejach Krajowego Duszpasterstwa Służby Liturgicznej oraz Ruchu Światło-Życie, najpierw jako współpracownik ks. Franciszka Blachnickiego, Krajowego Duszpasterza Służby Liturgicznej i założyciela Ruchu, potem jako moderator krajowy Ruchu Światło-Życie. Wypełniając tę posługę, ks. Danielski nie wprowadzał nowych treści formacyjnych, lecz uczył zgłębiać charyzmat Ruchu i zachowywać go wiernie.

Posługę moderatora i ojca pełnił do ostatnich dni swego życia. Zmarł w Warszawie 24 grudnia 1985 roku. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 30 grudnia w Archikatedrze Warszawskiej. Pochowany został na Powązkach w grobowcu kapłanów Archidiecezji Warszawskiej.

Fragmenty książki: Życie uczynił liturgią. Ks. Wojciech Danielski 10 IV 1935 - 24 XII 1985, Lublin 1995


Ks. Wojciech leży na warszawskich Powązkach.
Mapa dojścia do grobu znajduje się
TUTAJ
Wypuszczasz, Panie, już sługę swego,
Świętym pokojem napełnionego.

Bo według słowa Twej obietnicy
Światłość Twą widzą moje źrenice.

Zbawienie Twoje, największy z cudów,
Któreś zgotował dla wszystkich ludów.

Blask, co wśród pogan świeci wspaniale
Izraelowi Twemu ku chwale.*
* Kantyk Symeona (Łk 2, 29-32) w tłumaczeniu ks. Wojciecha Danielskiego

Dla szatana i dla tych, którzy uzależniają człowieka - czy to będą działacze laicyzacji, czy wykładowcy ateizmu, czy to będą zwykli gorszyciele, czy to będą szydercy, wyśmiewający każdego, kto chce żyć moralnie - straszny jest człowiek, który jest wyzwolony przez Chrystusa. Taki człowiek, żeby trwać w wyzwoleniu, żeby się od nich oderwać, staje solidarnie przy słabszych. On poprzez swoją postawę mówi: "Ja was jeszcze spod takiej zależności wyciągnę, bo wiem, czym to pachnie, rozumiem, co to jest. Wyszedłem sam - wyciągnę i ciebie. Chodź, będziemy solidarni ku dobremu".
Dlaczego zło potrafi być tak solidarne? Dlaczego źli potrafią się tak wspierać, tak się podtrzymywać? My się temu oprzemy. Nie będę jeden, nie będę samotny, nie będę dziwakiem. Nas będzie więcej! To jest apostolstwo wolności Chrystusowej - wyzwolenie. Do tego każdy z nas jest wezwany. Każdy kto pojął tę konieczność oderwania się od ludzi złych, teraz czyni dobro, zwycięża zło dobrem. Buduj więc dobro, a zło po prostu nie będzie miało miejsca (...) i oddaj się Maryi - Niepokalana zwycięża.
ks. Wojciech Danielski